Archiwum: Południowe Podlasie

rzeka Zielawa

Rzeka Zielawa

Rzeka Zielawa — opis i charakterystyka

Zielawa jest prawym dopływem Krzny o długości 68 km w powiecie bialskim. Wypływa ze zbiornika Mosty pod wsią Mosty. Płynie w kierunku północno-wschodnim. Przepływa przez miejsco­wości: Hołowno, Podedwórze, Horodyszcze, Wisznice, Bordzi­łówka, Łomazy, Studzianka, Ortel Królewski Drugi, Perkowice i wpada do Krzny pod wsią Woskrzenice Duże.

Rzeka Zielawa jest stosunkowo płytkim ciekiem wodnym i można odnieść wrażenie, że jest idealna dla począt­ku­jących kajakarzy. Osobiście jednak polecałbym ją dla ludzi potra­fiących pływać kajakiem z odpowiednim przygo­to­waniem fizycznym ze względu na dość wąskie koryto i mnóstwo ziela, skąd wywodzi się nazwa rzeki.

Spływy kajakowe po Zielawie

Intere­su­jącym miejscem na trasie spływu kajakowego po Zielawie jest mostek w Dubicy, na który patrząc z pewnej perspektywy odnosi się wrażenie, że jest się w obrazie Claude Moneta “Japoński mostek w Giverny”. 

Spływy kajakowe po Zielawie.

Spływy kajakowe po Zielawie są super pomysłem na wspólne spędzanie czasu z dziećmi.

Zorga­ni­zowane spływy po Zielawie (z ratow­nikiem WOPR i instruk­torem kajakarstwa) rekomen­dujemy dla szkół, stowa­rzyszeń, firm w ramach imprez integra­cyjnych oraz podczas uroczy­stości i wydarzeń gminnych. Minimalna liczba uczest­ników: 20 osób.

zorganizowany spływ po Zielawie

GOTOWE POMYSŁY WYCIECZEK KAJAKOWO — ROWEROWYCH NA ZIELAWIE

Rzeka Zielawa spływy kajakowe — trasy

  • spływ kajakowy  Wisznice — Studzianka — 19 km, 4–5 godzin
  • spływ kajakowy Rossosz — Studzianka  — 10 km, ok. 3 godzin
  • spływ kajakowy  Studzianka Szenejki — Ortel Królewski — 10 km, ok. 3 godzin

Rzeka Zielawa i rzeka Krzna spływy kajakowe na szlaku BUG KRZNA — trasy

  • spływ kajaki Studzianka — Kijowiec- 24 km, ok. 5–6 godzin
  • spływ kajakowy Studzianka — Ortel Królewski — 10 km, ok. 3 godziny
  • spływ kajakowy Ortel Królewski — Kijowiec — 16 km, ok. 4 godz.
  • REZERWACJE I DODATKOWE INFORMACJE + 48 606 972 793

    Co wyróżnia nas na tle konku­rencji?

  • nowoczesne, wygodne kajaki
  • profe­sjo­nalna, wyszkolona i doświad­czona kadra
  • działamy od 2004 roku — zobacz nasze referencje

 

Dolina Zielawy - Spływy po Zielawie - Kraina Rumianku

Spływy po Zielawie w Krainie Rumianku

Zorga­ni­zowane imprezy — spływy kajakowe po Zielawie:

 

Twój Styl na kajakach. Egzotyczna podróż wzdłuż Doliny Bugu.

Piękny wschód nad Bugiem

W czerwcu 2018 ukazał się w miesięczniku Twój Styl artykuł pt. “Świat za zakrętem” Pani Grażyny Saniuk. Bardzo dziękujemy za wspaniałą relację i przed­sta­wienie naszych najpięk­niej­szych miejsc nad Bugiem, gdzie organi­zujemy nieza­po­mniane spływy kajakowe.

Poniżej fragmenty ze wspomnianego wcześniej artykułu .Twój Styl Logo
Całość w PDF znajduje się pod tym linkiem.

 

“Spływ środkowym Bugiem to egzotyczna podróż wzdłuż i w poprzek granic: państwowych i kultu­rowych. W drodze z Włodawy do Kostom­łotów lewą ręką wiosłujemy w strefie Schengen, prawą w wodach Białorusi, po drodze mijając dawny sztetl, osadę olęderską, prawo­sławny monastyr, sanktu­arium maryjne i ostatnią na świecie parafię neounicką.”

“Spływy na odcinku sława­tycko-kodeńskim odbywają się dopiero od kilku lat. Dla począt­ku­jących lepsze będą trasy krótsze, np. ze Sławatycz do Kodnia. Wioślarze wprawieni mogą wybrać spływ wielo­dniowy z noclegiem na dzikiej nadrzecznej plaży. Na kajaki najlepszy jest średni stan wód, kiedy rzeka ma około półtora metra głębo­kości. ”

Świat za zakrętem. Twój Styl - 06.2018

“Chciałbym zgłosić spływ ze Sławatycz do Jabłecznej, trzy osoby, czerwone kajaki – Marek Pomietło, pionier turystyki kajakowej na Bugu, zaczyna dzień od telefonu do pogra­nicz­ników. – Muszą wiedzieć o każdej grupie, płyniemy wzdłuż najpilniej strze­żonej granicy Europy – tłumaczy. – To dlatego, kiedy organi­zo­wałem pierwsze spływy, niektórzy pukali się w głowę. Wcześniej kajakarzy widywano tu raz na kilka lat. Dziś chętnych mam co dzień, ale nadal dolina Bugu jest
turystycznie dziewicza jak Biesz­czady 40 lat temu. Prócz rodaków na kajakach można spotkać zafascy­no­wanych dziką rzeką Holendrów, Francuzów, a nawet pewnego Japoń­czyka, który wraca co rok. We Włodawie woduje się przy wodowskazie znanym z radiowych komuni­katów Instytutu Meteoro­logii i Gospo­darki Wodnej. Kto mierzy stan wód? – 55 lat temu ja! – ożywia się zagad­nięty o to wędkarz. – Teraz jest automat – wzdycha, przechodząc od hydro­logii do historii. – Bug był szlakiem handlowym, spławiano nim zboże z Wołynia, choć już nie za moich czasów. Mama opowiadała, że nad rzeką był piękny pasaż handlowy. Wszystkie kawia­renki i sklepy były żydowskie. W weekendy ziemianie pływali w gondolach. – emeryt kreśli dłonią niewi­dzialną panoramę”

“O czym szumią wierzby?

Gdy Włodawę odwie­dzają wnukowie Holcmanów i Sztajn­bergów, do Mościc Dolnych w poszu­ki­waniu korzeni zaglądają potom­kowie osadników „olęder­skich”. – Wieś, zanim w 1928 roku odwiedził ją prezydent Mościcki, nazywała się Neudorf – zaczyna opowieść Antoni Chorąży, jej miesz­kaniec, który od lat bada historię tutej­szego osadnictwa na prawie holen­derskim. – Pierwsi osadnicy, 14 rodzin, przybyli w 1617 roku z Prus Królew­skich, gdzie trafili wcześniej z północy Niemiec. Wśród nich był Brül, Selentin, Lodevig, Kunz, Witt. Część nazwisk przetrwała, ale z czasem zostały spolsz­czone, więc z Brüla zrobił się Ryl. Do dziś się tu Rylów spotyka – robi dygresję gospodarz. – Na prawie tym osiedlano potem kolejne grupy, w tym także Polaków, katolików. „Olędrzy” mieli status ludzi wolnych. Leszczyńscy, właści­ciele tych ziem, szukali osadników umiejących gospo­da­rować na terenach zalewowych i budować domy na podwyż­sze­niach, które w czasie powodzi tworzyły wyspę. Ludzie do dziś tak tu żyją. Wszyscy mamy łodzie – Antoni Chorąży sięga po fotografie z rodzinnego albumu. – Tu płynę do sąsiada na kawę. Prowadzi mnie do stodoły, gdzie stacjonuje flota. Gospodarz prezentuje wielki kloc. – Ta topola miała 50 lat, posadziłem ją jako uczeń, teraz zrobię z niej nową łódź – Chorąży demon­struje trady­cyjne narzędzia ciesielskie oraz kształtne pojemniki z wierzbiny i słomy. – Te plotła jeszcze moja mama, przecho­wywało się w nich kaszę lub mąkę. Tak z kolei wyglądała u nas obróbka lnu, tak międlenie, tak czesanie, a tak nawijanie – mężczyzna puszcza w ruch samoli­czący nawijak do lnu. – Swoje lniane kołnie­rzyki szkolne praso­wałem żelazkiem na duszę, to tutaj ma sto lat. Gospodarz otwiera kolejny „skarbiec”, w pełni wyposażony zabytkowy warsztat kowalski. – Każdy Olęder umiał coś zrobić, ojciec był kowalem, ale znał też inne rzemiosła. Zamierzam reakty­wować kuźnię jako warsztat pokazowy – mówi, przeglą­dając kowalskie młoty i gwintowniki. – Od dziecka intry­gowało mnie, dlaczego ludzie tutaj mówili o sobie, że są Olendrami albo ewange­likami. Wiedzieli, że są inni, ale niewiele poza tym.
Posta­no­wiłem dowie­dzieć się o nas więcej. Studiując księgi parafialne i źródła histo­ryczne, Antoni Chorąży odtworzył dzieje wsi.
– Dzielę się wiedzą i otwieram ekspo­zycję bezin­te­re­sownie – mówi skromnie. – Ludzie mnie znają, w gminie wisi moja tablica infor­ma­cyjna. Kto chce, trafi. Zapytany, czy nie chciałby swojej działal­ności zinsty­tu­cjo­na­li­zować, kręci głową. – Nie dla mnie insty­tucje. Jestem wolnym Olędrem! ”

„Sąsiad nad widelcu” odc. 7 Biała Podlaska i Południowe Podlasie

Biegnące konie w Janowie Podlaskim Fot. Adam Trochimiuk

7 odcinek programu “Sąsiad na widelcu” – odkrywa kulinarne i turystyczne skarby Południowego Podlasia!

W 7 odcinku popularnego programu kulinarnego “Sąsiad na widelcu” przenosimy się na malow­nicze tereny Południowego Podlasia, z głównym akcentem na Białą Podlaską oraz jej okolice. To nie tylko kulinarna rywali­zacja, ale także podróż przez najpięk­niejsze zakątki regionu, które zachęcają do odwie­dzenia tego urokliwego miejsca.

Atrakcje turystyczne w Białej Podlaskiej i okolicach

Prowa­dzący programu, Łukasz Grass, zabiera widzów w nieza­po­mnianą podróż po regionie. Jednym z punktów programu był spływ kajakowy po rzece Bug w okolicach Sławatycz, gdzie podkre­ślono naturalne piękno i walory przyrod­nicze tej malow­niczej rzeki. Kolejnym przystankiem była stadnina koni w Janowie Podlaskim, słynąca z hodowli koni arabskich. Łukasz przybliżył widzom historię tego miejsca, które przyciąga miłośników koni z całego świata.

“Sąsiad na widelcu” – kulinarna rywalizacja z tradycjami w tle

Program “Sąsiad na widelcu” to wyjątkowe połączenie kulinarnej rywali­zacji i odkry­wania regio­nalnych smaków. W każdym odcinku dwie sąsia­dujące rodziny rywalizują w przygo­to­waniu obiadu i deseru, wykorzy­stując dwa obowiązkowe składniki dostar­czone przez prowa­dzącego. Na gotowanie mają 90 minut, a w trakcie mogą korzystać z produktów z domowych spiżarni. Potrawy oceniają przechodnie i sąsiedzi, którzy wyłaniają zwycięzcę odcinka.

Biała Podlaska – miasto pełne historii i atrakcji

Biała Podlaska to miejsce o bogatej historii i licznych atrak­cjach turystycznych. Warto odwiedzić tu zespół zamkowo-parkowy Radzi­wiłłów, który zachwyca pozosta­ło­ściami dawnej rezydencji magnackiej, w tym wieżą bramną i pięknym parkiem idealnym na spacery. Miasto położone jest nad rzeką Krzną, oferującą liczne ścieżki spacerowe i rowerowe, idealne dla miłośników aktywnego wypoczynku.

W Białej Podla­skiej nie brakuje również insty­tucji kultu­ralnych. Bialskie Centrum Kultury organizuje liczne wydarzenia artystyczne, koncerty i wystawy, promując lokalną kulturę i tradycje.

Okolice Białej Podlaskiej – kajaki, rowery, konie i natura

W pobliżu miasta znajdują się liczne atrakcje, które warto odwiedzić np. rowerem. Nadbu­żańskie Podlasie to raj dla miłośników kajakarstwa, oferujący malow­nicze trasy spływów. Z kolei Janów Podlaski słynie z presti­żowej stadniny koni arabskich, która przyciąga turystów z całego świata.

Zobacz 7 odcinek “Sąsiad na widelcu”!

Nie przegap 7 odcinka programu “Sąsiad na widelcu”, który pokazuje nie tylko kulinarne tradycje Południowego Podlasia, ale także jego najpięk­niejsze zakątki. Zachęcamy do obejrzenia odcinka i odkrycia uroków tego regionu!

Biała Podlaska i jej okolice to idealne miejsce na weekendowy wypad lub dłuższy urlop. Odkryj kulinarne smaki, piękno przyrody i bogactwo kultury tego regionu!